STRONA ALEKSANDRY CIECIURY

Moi
rodzice

Włodzimierz
Wagiński

Leszek
Cieciura

Kontakt



Aleksandra Cieciura urodziła się 15 listopada 1924 r. w leśniczówce w Kraszewie, gdzie jej ojciec Zenobiusz Buchalczyk mieszkał i pracował jako leśniczy, potem aż do wojny mieszkała w kolejnej leśniczówce - w Rokicinach. Tak więc spędziła dziecięce lata na łonie natury i pewnie stąd zawsze była i jest wrażliwa na piękno przyrody. W kolejnej leśniczówce w której mieszkała po wojnie - w Gałkówku, urodził się najstarszy syn Marek.

Karolina i Zenobiusz Buchalczyk z córką Aleksandrą i synem Bogdanem przed leśniczówką w Gałkówku 1946 r. Marek Wagiński przed leśniczówką w Gałkówku 1946 r.


W czasie II wojny światowej należała do Szarych Szeregów, przeszła tam przeszkolenie sanitarne, nosiła pseudonim "Ola".

Po przyjeździe do Warszawy zaczęła uczęszczać do przedwojennego II Miejskiego Żeńskiego Gimnazjum i Liceum im. Jana Kochanowskiego. Szkołę ukończyła w 1944 r., zdając maturę tuż przed samym wybuchem powstania. Zaświadczenie o zdaniu egzaminu dojrzałości wystawiła jej po wojnie Pani Halina Domaniewska, co umożliwiło późniejsze podjęcie studiów.

9 lipca 1944 r. zawarła w Warszawie związek małżeński z Włodzimierzem Wagińskim, miała z nim syna Marka. Mąż zginął w Powstaniu Warszawskim. Podczas Powstania Warszawskiego była sanitariuszką w kompanii Wkra batalionu Łukasiński Armii Krajowej, walczącej na Starym Mieście.

31 lipca 1951 r. wyszła powtórnie za mąż za Leszka Cieciurę, ślub odbył się w Sulęcinie. Z tego związku ma dwoje dzieci Piotra i Malinę.

W 1950 ukończyła Wydział Stomatologii Akademii Medycznej w Łodzi. Uzyskała II stopień specjalizacji w stomatologii zachowawczej. Całe swoje zawodowe życie przepracowała w gabinecie stomatologicznym Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi.

Została odznaczona m.in. Złotym Krzyżem Zasługi oraz w 1994 roku legitymacją żołnierza AK i odznaką pamiątkową akcji "Burza". Była zaproszona do udziału w uroczystościach środowiska żołnierzy AK batalionu "Łukasiński" w 1995 roku.

"Zawsze, gdy oglądałam krajobrazy, łąki, lasy, czy jeziora myślałam, żeby wziąć pędzel do ręki i te widoki przenieść na płótno, ale nigdy w młodości nie zrealizowałam swych marzeń. Jestem jednak przekonana, że wykonywanie zawodu stomatologa i umiejętności plastyczne idą w parze. W obu dziedzinach trzeba mieć zdolności manualne i wyczucie estetyki."

Przed przejściem na emeryturę, poza pracą zawodową, zajmowała się prowadzeniem domu i wychowaniem trójki dzieci: Marka, Piotra i Maliny.

Od lewej Marek, Marcelina i Piotr (1954 r.). Od lewej Piotr, Marcelina i Marek (1955 r.)

Żadne z nich nie wykonuje zawodu lekarza, za to średni syn - Piotr jest artystą plastykiem, absolwentem Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi, zajmuje się głównie wyrobem biżuterii artystycznej, wiele jego „małych dzieł sztuki" grało w filmach - Ogniem i mieczem i Quo vadis. Jego żona Radosława Horbaczewska jest także plastykiem.

Marek ma trzech synów: Tomasza, Marcina i Mateusza, natomiast Piotr - syna Włodzimierza.

Pierwsze próby malarskie podjęła w domowym zaciszu. W roku 1984 wstąpiła do Klubu Plastyka Amatora, a następnie do Stowarzyszenia Plastyków Amatorów przy Łódzkim Domu Kultury.

"Zawsze lubiłam swój zawód i swych pacjentów, dlatego nie odczuwałam potrzeby realizowania się w innej dziedzinie. Tę drugą pasję, jaką jest malarstwo, pozostawiłam sobie na dalszą część życia. Nie ma dnia, żebym nie brała pędzla do ręki, malarstwo zmusza mnie do zachowania aktywności. Dzięki tej pasji mam kontakt z ludźmi, którzy jak ja potrafią kochać przyrodę, mogę uczestniczyć w plenerach."

Po przejściu na emeryturę Aleksandra Cieciura ma jeszcze więcej czasu na swoją pasję, czyli malowanie, a efekty jej twórczych poczynań można oglądać na wystawach Stowarzyszenia Plastyków Amatorów Łódzkiej Izby Lekarskiej i od dwóch lat w Naszej Galerii.
        


Malowała i nadal maluje (podobnie jak inni członkowie OSPA) pod znakomitym kierunkiem profesora sztuk plastycznych - Ryszarda Hungera z Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi.

Przez pewien czas, pod koniec lat osiemdziesiątych, pełniła funkcję Wiceprezesa Klubu Plastyka Amatora.

Uprawia z powodzeniem malarstwo w technice olejnej i akwarelowej. Najbardziej lubi malować pejzaże: nadmorskie widoki, łąki i kwiaty, zwłaszcza zaś ogromne połacie pól i łąk, rozległe tafle morza i jezior, nad którymi widnieje błękit nieba. Chętnie uwiecznia typowy polski krajobraz: nizinne pola i łąki o poziomej linii horyzontu, tafle wody, w której odbijają się drzewa i samotne wiejskie domki, majestatyczne góry.

Zanim jednak stanie przed czystym płótnem lub kartonem, wcześniej musi „skumulować” wrażenia na zdjęciach robionych podczas licznych podróży wakacyjnych. Fotografie te są punktem wyjścia do wyciszonych, lirycznych pejzaży o wystudzonej, jasnej kolorystyce.

Odstępstwem od tej tematyki są autoportrety, trzy z nich zamieszczono na początku strony oraz dwa szczególne obrazy: „Św. Tadeusz Juda” oraz „Błogosławiony Marcin” - zamieszczone w GALERII WYBRANYCH PRAC. Impulsem do namalowania pierwszego obrazu stał się fakt, iż miejsce zamieszkania autorki należy do Parafii Rzymsko-Katolickiej pod wezwaniem Świętego Judy Tadeusza Apostoła w Łodzi. Namalowany obraz jest stale eksponowany w nawie bocznej ołtarza i na stronie internetowej Parafii. Powodem namalowania drugiego obrazu było bliskie pokrewieństwo Błogosławionego Brata Marcina z rodziną męża Leszka Cieciury. Babcia męża Anna Palonek z domu Oprządek była rodzoną siostrą Brata Marcina. Brat Marcin Oprządek został beatyfikowany 10 czerwca 1999 roku przez papieża Jana Pawła II w czasie mszy świętej na Placu Piłsudskiego w Warszawie podczas VII pielgrzymki do Polski (5-17 czerwca 1999 roku). W czasie tej mszy obraz był pobłogosławiony przez papieża, a 29 sierpnia 2008 roku został podarowany Parafii Rzymsko-Katolickiej pw. św. Jana Chrzciciela Chrzanów-Kościelec, na terenie której mieszkał Błogosławiony Brat Marcin oraz został opublikowany na stronie internetowej Parafii.

Aleksandra Cieciura ma w swoim dorobku artystycznym kilka wystaw indywidualnych oraz udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych, często prezentujących plon plenerowych zmagań plastyków amatorów z pędzlem i sztalugami. Jej prace zdobywały nagrody i wyróżnienia na wielu wystawach.

Dwa z moich obrazów trafiły za granicę, a oto opis w jaki sposób:
  • Mój ojciec Zenobiusz Buchalczyk od czasów studiów w Seminarium Nauczycielskim w Łęczycy przyjaźnił się z Leonardem Starosteckim. Od początku lat 50. tych ubiegłego stulecia wspólnie z moim mężem Leszkiem Cieciurą utrzymywałam kontakt z Zdzisławem Starosteckim, synem przyjaciela mojego ojca. Zdzisław kilka razy gościł w naszym domu. Kilkanaście lat temu podarowałam mu obraz, który namalowałam na jego prośbę. Obraz ten przedstawiał Kolegiatę w Tumie, położoną niedaleko Łęczycy.

  • Drugi obraz trafił do pani Marii Zielickiej, wdowy po Antonim Zielickim (1910-1973). Antoni Zielicki przebywał w celi śmierci na Łubiance. Został zwolniony 12 VII 1941r., był członkiem Oddziału Kultury i Prasy 2. Korpusu Polskiego utworzonego w 1943r. Po wojnie był działaczem emigracyjnym, przyjacielem zespołu paryskiej "Kultury". Mój mąż Leszek Cieciura mieszkał dwukrotnie przez kilka dni u pani Marii Zielickiej podczas swoich pobytów w Londynie. Mieszkała u niej także moja córka Marcelina. Dwadzieścia lat temu pani Zielicka gościła u nas i podczas tej wizyty podarowałam jej jeden ze swoich obrazów.

WYKORZYSTYWANE ŹRÓDŁA

  1. Gazeta Lekarska, Numer 2001-10, Spotkanie w Ojrzanowie
  2. PANACEUM, Pismo Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi, Nr 4 (64) Luty 2001 - okładka
  3. PANACEUM, Pismo Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi, Nr 2 (119) Luty 2007
  4. PANACEUM, Pismo Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi, Nr 3 (120) Marzec 2007
  5. PANACEUM, Pismo Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi, Nr 2 (129) Luty 2008
  6. Stowarzyszenie „Studio integracji” – Nasza Galeria
  7. Materiały z wystaw i wernisaży
Strona w wersji do wydruku (PDF)

AUTORZY STRONY
Projekt: Syn Marek
Wykonanie: Wnuk Mateusz


(rejestracja odwiedzin od 23 maja 2010 roku)
stat4u